Jak zatem budować relację z krytyką, gdy brakuje nam sił?
W takim momencie krytyka przestaje być opinią o naszym działaniu, a staje się wyrokiem na temat naszej tożsamości. Jeśli ktoś mówi: „Twoja praca jest niedbała”, a my słyszymy: „Jesteś niewystarczający”, mechanizmy obronne przejmują stery. Pojawia się paraliż, złość lub wycofanie. Bariera „niemożności” Jak sobie wyobraЕјasz z krytykД…, jak nie moЕјesz ...
Krytyka jest jednym z najbardziej paradoksalnych doświadczeń ludzkich. Z jednej strony stanowi niezbędne paliwo rozwoju, z drugiej – uderza w fundament naszego poczucia wartości. Pytanie o to, jak radzić sobie z krytyką, gdy czujemy się wobec niej bezbronni lub gdy „nie możemy” jej przyjąć, dotyka samej istoty naszej odporności psychicznej. Krytyka jako lustro i maska Jak zatem budować relację z krytyką, gdy brakuje nam sił
Drugim powodem jest „zmęczenie materiału”. Żyjemy w kulturze nieustannej oceny – od lajków w mediach społecznościowych po systemy ratingowe w pracy. Czasami nasza psychika mówi „dość” nie dlatego, że krytyka jest niesprawiedliwa, ale dlatego, że nasz zbiornik na odporność emocjonalną jest pusty. Strategia przetrwania: Od reakcji do refleksji Pojawia się paraliż, złość lub wycofanie
Należy oddzielić formę od treści. Nawet jeśli ktoś przekazuje nam uwagę w sposób grubiański, warto zadać sobie pytanie: „Czy w tym ataku jest ziarno prawdy, które mogę wykorzystać dla siebie?”. To odzyskanie sprawstwa – to ja decyduję, co z tej wypowiedzi wezmę, a co odrzucę jako śmieć emocjonalny nadawcy.